Audiotrip – świetny polski projekt na Kickstarterze

ekran_podstawowy_audiotrip_howitworks

Ostatnio pokazywałem Ci Lifetramp, tym razem przedstawiam kolejny z moich ulubionych startupów – Audiotrip. Jest ku temu doskonała okazja, bo ekipa zaczęła kampanię na Kickstarterze. O wszystkim opowiedział mi Michał Kępiński, szef projektu. Miłej lektury!

J1B: Michale, bardzo się cieszę, że zgodziłeś się na tę rozmowę. Kibicuję Waszemu projektowi, odkąd zetknąłem się z nim po raz pierwszy na tegorocznym Infoshare. Dostałeś  nawet od naszego inkubatora nagrodę! Niemniej czytelnicy J1B mogą nie kojarzyć, czym się zajmujecie. Powiedz proszę, co robicie.

Michał: Stworzyliśmy AudioTrip – aplikację, która łączy storytelling z turystyką a innymi słowy pozwala zmienić telefon w osobistego, lokalnego przewodnika turystycznego. Użytkownik, pobierając na swój telefon wycieczkę po danym mieście, otrzymuje dostęp do interaktywnej mapy. Na mapie oznaczona jest jego dokładna lokalizacja i sugerowana trasa zwiedzania. Kiedy dociera do punktu wycieczki GPS lokalizuje go automatycznie i odtwarza powiązaną z nim historię.

Dzięki tak uniwersalnemu podejściu możemy robić rzeczy niesamowite. Już w tej chwili mamy w AT podroże w czasie, śledztwa kryminalne czy trasy dotyczące powieści – i to jest to co nas najbardziej kręci. Unikalny i wyjątkowy kontent. Dlatego pracujemy z najlepszymi storytellerami tak, by turyści otrzymali nie tylko wygodne narzędzie, ale także mieli szansę na prawdziwe doznania.

Dzięki kampanii „The Ultimate Guide to Europe”, którą właśnie rozpoczynamy na Kickstarterze, dwudziestu pięciu opowiadaczy będzie mogło stworzyć przewodniki zupełnie nowej jakości, bo przepełnione najbardziej zajmującymi historiami z miast z których pochodzą. Począwszy od mitów i tradycyjnych bajań barda z Dublina, poprzez pełne żartów i humoresek historie komedianta z Marsylii, aż po Warszawę, widzianą oczami polskich mistrzów fantastyki, którą przeżywać będzie można w formie gry.

J1B: W czym jesteście lepsi od tradycyjnych audioprzewodników?

Michał: Zależy nam na dostępności naszego rozwiązania. AudioTrip to aplikacja off-line, którą użytkownik pobiera na swój telefon. Nie potrzebuje do tego żadnego dedykowanego sprzętu, dzięki czemu uzyskuje niezależność od instytucji wypożyczających przewodniki. Raz pobrany AudioTrip daje dostęp do nieustannie rozrastającego się katalogu wycieczek – bez potrzeby zapychania sobie telefonu kolejnymi aplikacjami i uczenia się ich obsługi.

I wreszcie najważniejszy wyróżnik – „opowieść w tle”. Co to takiego? Jak już wspomniałem, przewodników w AudioTripie szukamy najróżniejszych, najchęteniej lokalnych twórców. Poza fascynującymi historiami, związanymi z poszczególnymi atrakcjami turystycznymi, znają całe mnóstwo legend, anegdot i historii ludzi z danego miejsca. To wszystko, co pozwala na oddanie ducha miasta, zostaje odtworzone jako opowieść w tle. Opowieść ta towarzyszy nam podczas przemieszczania się między kolejnymi punktami, dzięki czemu doświadczamy nowego miejsca dokładnie tak, jakby prowadził nas po nim przyjaciel.

J1B: Jakie plany na rozwój aplikacji? Czy zamierzacie na przykład rozszerzyć z czasem swoją działalność i wygryźć przewodniki po muzeach?

Michał: Nie musimy nikogo wygryzać! Muzea same zauważają korzyści płynące ze współpracy z nami i ją podejmują. W tej chwili jest już w naszym katalogu przewodnik po krakowskim Muzeum Lotnictwa. Kolejne miejsca dołączają. Dla nich to czyta korzyść – brak konieczności zakupu, wypożyczania, ładowania, naprawiania i synchronizowania sprzętu to duża oszczędność.

Obecnie skupiamy sie na pozyskiwaniu najlepszych jakościowo wycieczek – stąd nasza kampania na Kickstarterze – i testy nowych funkcji samej aplikacji. Cały czas rozmwiamy z użytkownikami, patrzymy jak reagują na zmiany i prototypy, na nowe pomysły. Staramy się sprawić by już po chwili od założenia słuchawek użytkownik zapominał, że ma je na sobie i by stawał się bohaterem opowieści.

J1B: Wystartowaliście z kampanią na Kickstarterze… a dlaczego nie na jednej z polskich platform?

Michał: The Ultimate Guide to Europe to inicjatywa międzynarodowa, pieniądze zbieramy dla naszych partnerów z różnych miast Europy, a podstawowym językiem wycieczek stworzonych w jej ramach będzie angielski. Nie bez znaczenia jest też suma, o jaką się staramy – 30 000 funtów. W polskich serwisach dominują projekty o znacznie mniejszej skali. Wszystkie te czynniki zdecydowały, że wybraliśmy Kickstarter. Oczywiście, nic nie stoi na przeszkodzie, by wspierać nas z Polski. Bardzo na to liczymy.

J1B: Zadam niewygodne pytanie… co z designem Waszej aplikacji? Jest dość niedzisiejszy. Widzę zmiany w porównaniu z wersją sprzed kilku miesięcy, ale czy planujecie kompletny redesign?

Redisign – oj nie. Ewolucja – zdecydowanie tak. Jeśli chodzi o wygląd interface’u to ważne są dla nas dwa czynniki – kompatybilność wsteczna ze starszymi wersjami Androida i opinie naszych użytkowników co do zmian które proponujemy, a są to opinie z różnych miejsc w Europie. Zdziwiłbyś się jak wielu mamy orędowników obecnego designu – np z Włoch czy Hiszpanii – a mówiąc bez ogródek te kraje kupują więcej przez in app purchase niż np Polska. Cieszę się, że widzisz nasze postępy. Następnym krokiem jest zmiana wyglądu katalogu. Prace są zaawansowane, udało nam się znaleźć złoty środek, a próbkę możesz obejrzeć już dziś na stronie naszej kampanii.

Na ile mi wiadomo, na co dzień siedzibę macie w jednym z oddziałów Wayry. Jak się pracuje w zagranicznym inkubatorze w porównaniu do rodzimych?

Trudno mi porównywać, bo nie mieliśmy okazji na tyle blisko współpracować z inkubatorami w Polsce. Wayra jako inicjatywa należąca do Telefonici (jednego z największych telekomów) jest dla nas kanałem dostępu do ogromnej ilości kontaktów. Przyjeżdża tu mnóstwo kapitalnych mentorów z całego świata. Dużo potrafią, mają niesamowite doświadczenie i chętnie się tym dzielą. Poza nami w tegorocznej kohorcie w Wayrze znalazły się start-upy z czterech krajów – to wszystko buduje doskonałe warunki do nawiązywania kontaktów i przyspieszania rozwoju firmy.

Pozostaje mi nic innego jak życzyć Tobie i zespołowi powodzenia. Chętnie wesprę Wasz projekt i do tego samego zachęcam moich czytelników. 

Michał: Dzięki za wsparcie i za rozmowę!