Blog w sklepie internetowym – pięć rodzajów treści, których potrzebujesz

Blog w sklepie internetowym to narzędzie, które warto wykorzystać, jeśli chcesz sprzedawać więcej. Często jednak na spotkaniach z klientami czy warsztatach, które prowadzę, obserwuję, że większość wpisów na blogach firmowych, powstaje bez żadnego planu. W tym wpisie pokażę Ci pięć typów treści, które z powodzeniem wykorzystasz do budowanie marki, pozycjonowania, pokazywania wartości firmy i w efekcie — bardziej skutecznej sprzedaży.

Transkrypcja

Dziś pokażę Ci pięć typów wpisów, które powinieneś publikować na blogu swojego sklepu internetowego, jeżeli chcesz, żeby sprzedawał więcej. Zaczynajmy!


Dzień dobry, dzień dobry, dzień dobry. Ja nazywam się Artur Jabłoński, a to jest program konkretnie o marketingu i sprzedaży. Dzisiaj konkretnie porozmawiamy sobie na przykładach o tym, jakie jest pięć typów treści, które powinny się pojawiać na Twoim blogu firmowym.

Najczęściej spotykane podejście do prowadzenia bloga firmowego


W teorii najbardziej myślałem tworząc ten odcinek o segmencie e-commerce, ale myślę, że zarówno firmy usługowe, jak i B2B, generalnie szeroko pojęte B2B, mogą z tego skorzystać, bo kilka tych uwag spokojnie da się odnieść również do Waszej branży.

A sam pomysł na odcinek wziął się stąd, że ja często na spotkaniach z klientami, warsztatach, szkoleniach, konsultacjach, etc. widzę o tym, że większość blogów jest tworzona absolutnie bez żadnego planu.


Na zasadzie ktoś rano przychodzi do pracy i myśli, kurde, dawno nie napisaliśmy nic na bloga firmowego. Coś by trzeba było wrzucić. O czym bym tu dziś mógł, mogła napisać?

I tak coś powstaje raz na jakiś czas, kiedy się komuś przypomni.


Ewentualnie schemat drugi, kiedy jest to robione czy to siłami wewnętrznymi, czy zewnętrznymi, gdzie jest jakiś plan, ale jest to plan raczej z klucza SEO do poruszania najbardziej ogólnych, typowych tematów z danej branży. Taki klucz myślenia edukacją, co zresztą zaraz pokażę.

I nie jest to nic złego, natomiast nie powinien być to jedyny występujący u Ciebie format.

Pięć formatów wpisów, które warto mieć na blogu dla sklepu internetowego


I stąd właśnie pomysł na ten odcinek, w którym chciałbym Ci pokazać takich formatów pięć, którymi możesz po prostu w niemalże dowolnych proporcjach u siebie na blogu żonglować.


Być może część z nich już pokrywasz, a część dopiero po tym odcinku zaczniesz na co po części liczę.


Jednocześnie jest to świetny sposób, tak prowadzony blog będzie dopiero wtedy świetnym sposobem na pokazywanie własnych wartości firmy, budowanie marki, pozycjonowanie i właśnie zwiększanie sprzedaży. Przejdźmy więc od razu do rzeczy.

Content marketing tworzony pod Seo


Pierwszym takim formatem, typem, rodzajem wpisów, jak zwał, tak zwał, który ja bym wyszczególnił, to są wpisy poradnikowe, w nawiasie tworzone pod SEO. Jest to najbardziej podstawowy sposób myślenia o prowadzeniu bloga firmowego, w tym również dla sklepu internetowego, o którym zawsze mówiłem.


I tu przykładem może być firma BambiBoo, której, jeżeli wejdziemy sobie na blog firmowy, to widzimy np. artykuły takie jak: jak często zmieniać pieluszkę, ile kupek dziennie robi niemowlak, co rozumie półroczne dziecko, co potrafi dziecko po pierwszym miesiącu.

wpis poradnikowy na blogu sklepu internetowego bambiboo.eu


Schemat tworzenia takiego bloga firmowego to po prostu przejście przez najczęściej zadawane pytania klientów w kontekście naszej branży, marki, produktów, usług, czegokolwiek.


Jak najbardziej takie działanie ma sens, natomiast takie działanie musi być przygotowane w odpowiedni sposób. I jeżeli ma to faktycznie pozycjonować, to nie możemy sobie po prostu wymyśleć z głowy, czy na spotkaniu firmowym, jakby to miało wyglądać, tylko trzeba trochę zaplanować kolejność projektów. Od np. najczęściej potencjalnie wyszukiwanych tematów, do tych wyszukiwanych stosunkowo rzadziej.

Jak to zrobić jest raczej materiałem na osobny odcinek, dajcie znać w komentarzach, czy chcielibyście, żebym takowy nagrał. 

Więc ten pierwszy, najbardziej ogólny schemat mamy, natomiast skupmy się na pozostałych czterech.

Narzędzie do pokazania konkretnych produktów


Drugim takim typem formatu wpisów, który chciałbym wyróżnić są wpisy pozycjonujące, bądź opisujące konkretne produkty. Ich zadanie jest proste. Mają pokazać konkretny rodzaj z produktów i zachęcić, żeby je kupić.

I tu mogę się posłużyć przykładem firmy Barwa. Uwaga, to jest tylko na marginesie. To, że ja pokazuję konkretne sklepy czy firmy, to nie oznacza, że uważam ten przykład, który możesz sobie potem znaleźć w sieci jako idealnie napisany wpis, to materiał na zupełnie inną dyskusję. Natomiast bardziej chodzi mi o egzemplifikację samego typu wpisów.

Ewentualnie, teraz mi się tutaj otworzył, posłużymy się innym przykładem, firmą Cotton Market, która ma na swojej stronie, na swoim blogu taki wpis: pościele na lato i wiosenne noce. Generalnie jest to wpis o kołdrach, o poduszkach itd.

wpis o produktach  - blog w sklepie internetowym Cotton Market


Natomiast zwróćmy uwagę, że występują tu po prostu podlinkowane, typu kołdra, tutaj dalej wygodne poduszki, kwiatowe motywy, albo konkretne produkty, albo całe kategorie produktów.


Ja bezpośrednio z tego wpisu mogę w tym momencie wejść i zobaczyć, co firma Cotton Market ma mi do zaproponowania. Proste, a skuteczne. A jakby nie było, jest to bardzo często pomijany aspekt w prowadzeniu bloga w branży e-commerce. Myślę, że jeżeli zajrzysz na swój, albo na kilka blogów Twoich konkurentów, to szybko zobaczysz, że częstokroć blog istnieje trochę obok tego, co firma robi. Są sobie wszystkie działania sprzedażowe, a potem jest blog, o którym się mówi, że ma budować ruch itd.

Natomiast pewne aspekty czy elementy na Twoim blogu mają po prostu przekierowywać już bezpośrednio do sprzedaży. Czymś takim będzie przygotowanie wpisów z klucza pozycjonowania konkretnych produktów i albo właśnie, tak jak tutaj na Cotton Markecie, przejścia do konkretnych kategorii, albo nawet podbijania konkretnych produktów.

To robią i mniejsze sklepy, i najwięksi typu Allegro, czy chociażby Ikea, ale zawsze wolę pokazywać mniejsze marki, kiedy chodzi o swoje przykłady.

Teraz natomiast kolejne trzy typy treści to już rzeczy trochę bardziej wysublimowane.

Blog e-commerce pokazuje wartość marki


Jedną rzeczą, którą bardzo, bardzo lubię, są wpisy pokazujące filozofię i wartości marki. No bo znów wracamy do punktu wyjścia. Na koniec dnia większość firm dostarcza mniej więcej takie same produkty o mniej więcej takiej samej jakości, za mniej więcej tę samą cenę i mniej więcej w ten sam sposób. Czyli, jak to się chyba ładnie w ekonomii mówi, jest niemalże konkurencja idealna. I odróżniamy się od siebie czym? Uwaga, uwaga, werble. Marką i sposobem jej prezentacji.

I blog firmowy jest doskonałym miejscem, żeby tą filozofię marki i tego, co się za nami kryje, pokazać. I w tym momencie muszę się posłużyć przykładem jednej z moich absolutnie ulubionych marek, jaką jest polska marka Poszetka. Eleganckiej odzieży męskiej.

firmowe hasło na blogu sklepu internetowego Poszetka.com

Wykorzystaj w komunikacji firmowe hasło

I bardzo ważne dla zrozumienia idei tego bloga i tego, co się na nim pokazuje i czemu ja to uważam za świetny przykład, jest zrozumienie hasła tej marki.

Otóż poszetka posługuje się takim hasłem, który widzimy tutaj jako nazwę bloga Everyday Classic. Klasyka na co dzień, elegancja na co dzień.


Pokazują to na swoich social mediach, oczywiście Instagramach, Facebookach na co dzień na kilka sposobów. I na swoim blogu, kiedy sobie wejdziemy, to będziemy mieć wpisy czysto produktowe, jakieś poradniki prezentowe i tym podobne rzeczy.

Ale obok tego na przykład znajdziemy coś takiego jak wpis Mateusza, kolacja w gronie znajomych. I zobaczcie. Na samym początku jest wytłumaczenie idei marki, że ładnie nie znaczy formalnie, elegancko nie znaczy klasycznie. Te elementy można łączyć.

poszetka.com przykład wpisu na blogu w sklepie internetowym

I cały wpis jest bardzo osobistym wpisem ekipy poszetki o tym, jak to wybrali się do znajomych, bo to są osoby, które występują nomen omen też na sesjach produktowych tejże marki. Są to po prostu zdjęcia w ich ubraniach, ale to wygląda jak sesja znajomych. A mamy ich produkty i właśnie pokazywanie, że można stosować nawet elementy eleganckiej odzieży na co dzień i też się w nich dobrze czuć. A jest to pewne wyzwanie, przed którym stoją takie eleganckie marki, żeby to postrzeganie zmienić.

Czy idąc dalej, zobaczcie. Everyday Classic, mamy bardziej Everyday niż Classic. Kolejny wpis dokładnie jest tego typu.


I też właśnie tutaj u kogoś w domu, jak można takie ubrania łączyć z jakimiś swoimi standardowymi.

A pod kątem czysto eleganckich to chyba w okolicach Sylwestra pojawił się taki wpis: Wieczór w Katowickiej Hipnozie. Widzimy osoby w bardzo eleganckich, kojarzonych sztywno i formalnie, niemalże jak ja, ubraniach, ale w takim luźnym, klubowym środowisku. Podwinięte rękawy, wcinanie burgera, picie sobie tutaj w tym wypadku browarka, na luzie i elegancko.

Filozofia marki pokazana na blogu

I skoro marka ma swoją filozofię, którą nazywa Everyday Classic i ma blog firmowy, to jakieś jest lepsze miejsce, obok oczywiście bieżącej komunikacji z klientami czy w mediach społecznościowych, na pokazywanie, jak się tą filozofię rozumie? Jak się nią na co dzień żyje, niż właśnie tego typu bardzo osobiste wpisy na blogu własnego sklepu internetowego.


Wpis o tym, jaki krawat z grenadyny do marynarki z wełny można napisać z pomocą AI. Podobnych wpisów będzie większość, na większości blogów z elegancką modą. I to się da zastąpić i zrobić bez człowieka w dzisiejszych czasach. A takiego wpisu, z takim pomysłem, takim podejściem i właśnie z taką filozofią już tak łatwo zastąpić nie można.


I to właśnie blog powinien być tym miejscem, w którym obok tych wszystkich pozostałych rzeczy, które wymieniliśmy do tej pory, takie pomysły, również będziesz umieszczać. I zostały nam jeszcze dwa.

Pokaż jak prowadzisz biznes


Czwarty. Pokazywanie, jak dana marka konkretnie działa. I tu sobie pozwolę na anegdotę. Często jak na przykład rozmawiam z firmami, ale też bardziej usługowymi, to pytam się o jedną rzecz. Jak wyślę do Was formularz kontaktowy na Waszej stronie, to co się zadzieje?

No i słyszę o całym procesie, który w tym momencie się uruchomi. To wyląduje w naszym CRM-ie, ktoś do Pana zadzwoni, w ciągu tam trzech dni zacznie się coś. Ja potem zadaję pytanie: Czy ja to wszystko wiem, zanim tego maila wyślę? I jest taki moment konsternacji. W sumie to nie. No właśnie.

Więc jak klient musi czekać z jakimiś informacjami na spotkanie handlowe, żeby się dowiedzieć, jak wygląda proces, to to jest trochę za późno. To właśnie ten proces i jego świadomość powinna mnie przekonać do tego, żeby się z Wami skontaktować. Ale to w kontekście firm, czasem w kontekście sklepów. Pokazywanie, jak marka działa, kulisy produkcji, zaglądanie za kurtynę nie jest tylko domeną mediów społecznościowych.

W mediach społecznościowych, nomen omen, jedną z najczęściej wykorzystywanych, schematów treści, są właśnie treści, które nazwalibyśmy typem backstage. Pokazywanie, jak marka działa od zaplecza. Dlaczego, żeby wokół tej filozofii i tego typu treści nie zbudować wszystkich formatów w blogu firmowym również.

Wpisy o tym jak działa Twój e-sklep

I tak możemy na przykład posłużyć się przykładem firmy Ansin. Ma ona na swoim blogu wpisy na przykład takie: Jak wygląda proces powstawania produktów w Ansin? Zobaczcie: pomysł na ubranie, od czego zacząć, weryfikacja w zespole, czy każdy z Ansin musi być na tak, konstrukcja. Dalej: jak projekt z głowy przełożyć na materiał, pierwsza przymiarka, finalne ustalenia, powstawanie ubrań. To jest po prostu ciekawe.

ansin.pl blog w sklepie internetowym


Dowiadujemy się, co za tym ładnym swetrem, czy czymkolwiek innym stoi. Jacy ludzie? Dlaczego ten produkt wygląda tak, a nie inaczej? Ile on powstaje? Możemy zrozumieć cały proces, a bardzo często, co jest właśnie uzasadnieniem, na przykład wyższej niż standardowa ceny? Zrozumienie procesów i elementów, które się na niego składają.

Co sprawia, że przekonujemy się do jednej marki bardziej niż do innej? Wciągnięcie w jakąś jej historię. Na koniec dnia jedna marka pokaże nam po prostu sweter. Druga, jak akurat do tego swetra w tej marce doszło.


I uwaga, coś co mówię często w wielu odcinkach. Być może ten proces jest dokładnie taki sam u Ciebie, jak i u Twojego konkurenta. Ale wiesz, kto wygra? Wygra ten, kto go pokaże.


Bo Ty go pokażesz i wciągniesz swoją historię, a konkurencja nie. Po prostu pokaże sweter, weź i kup. I to jest ta różnica między jedną firmą, a drugą firmą.

Warto pisać na blogu o obiekcjach klientów


A skoro już argument ceny również się pojawił, to czas na piąty i ostatni schemat wpisów na blogu firmowym. Zbijanie najczęstszych obiekcji i co za tym idzie, możliwość przekucia ich w zaletę.


I teraz mam tutaj przykład takiej marki bieliźnianej: Samanta Lingerie, jakkolwiek się to elegancko pewnie z jakimś francuskim akcentem czyta. Firma ma na swoim blogu ma wpis pod fantastycznym tytułem: dlaczego stanik tyle kosztuje? Jest to hasło, które mogłem wpisać w Google.

wpis na blogu sklepu internetowego samanta.pl

Natomiast wpis idzie w stylu takim jak: Pozornie to tylko niewielki fragment materiału, druciki i gumki. Jednak ceny jakościowych biustonoszy niektórych mogą zaskoczyć. I czego się potem dowiaduje? Dowiaduje się, czym się różni tani biustonosz, który właśnie, nie wdając się, bo nie jestem kobietą, w jakieś zbytnie szczegóły, po prostu się pewnie gorzej nosi albo długofalowo robi jakieś problemy z kręgosłupem czy czymkolwiek.

Zobaczmy teraz coś, co jest przygotowane, wysokiej jakości materiałów, dobrze dobrane, ma jakieś unikatowe wzory i tak dalej. Co za tym idzie, powstał wpis, który te wszystkie rzeczy mi tłumaczy. I ja mogę teraz jako facet poczuć się w tym zakresie dokształcony.

A oczywiście niżej mam produkty, o których mowa w artykule.


Więc jeszcze idąc tym tropem, bo te elementy można łączyć, mam od razu to, co było tym elementem numer dwa. Dlaczego to jest dla mnie ważne? Dlatego, że jeżeli ktoś wejdzie na stronę, zobaczy cenę produktu, zobaczy biustonosz, za tyle? I ucieknie. Czy w kontekście dowolnego jednego produktu jakoś by to wyglądało? To trochę oddaliśmy pola. Nie spróbowaliśmy pokazać dlaczego.

Edukuj na temat Twojego asortymentu

Natomiast jeżeli będziemy mieć na swoim blogu firmowym, mając na przykład ponadstandardowe ceny w stosunku do branży czy konkurencji, wpisy, które pokazują, z czego ta cena wynika, to zmuszamy w cudzysłowie kogoś, żeby przeczytał sobie własnym głosem, we własnej głowie naszą argumentację. I on się z nią może zgodzić bądź nie. Ale ma ją podaną.

I będzie część ludzi, która stwierdzi, po tym jak się w tym zakresie doedukuje, faktycznie warto dołożyć. Pomimo, że droższe, to rzeczy, na które zwrócili mi uwagę, to rzeczy, o których ja sam nie pomyślałem, nie pomyślałam. I taka tkwi siła w tego typu schematach wpisów.

Podsumowując więc, dobrze prowadzony blog sklepu internetowego ma co najmniej tych pięć formatów typów wpisów regularnie u siebie publikowanych.

Podsumowanie – pięć rodzajów treści na bloga w sklepie internetowym


Wpisy poradnikowe, w tym również te tworzone pod SEO, wpisy pozycjonujące, opisujące konkretne produkty, linie produktowe, wpisy pokazujące filozofię wartości marki, jak ją egzemplifikujemy, czyli jak ją pokazujemy na przykładzie w codziennym życiu. Wpisy pokazujące markę od kuchni. Jak marka działa, jak my działamy, kim jesteśmy, co robimy, dlaczego to robimy. Po części wiąże się to z trójką, ale to nie jest to samo. I piąty typ, zbijanie najczęstszych obiekcji. Co za tym idzie, możliwość przekucia nawet niektórych potencjalnych wad czy obiekcji w nowy sposób myślenia o naszej marce. Po prostu w zaletę, w prawdziwą korzyść z tejże.

I to wszystko w dzisiejszym odcinku. Daj znać w komentarzu, jeżeli prowadzisz blog firmowy, ile z tych schematów wykorzystujesz u siebie. Albo który po tym odcinku zamierzasz wdrożyć.


Mam nadzieję, że co najmniej jeden z nich cię zaskoczył i będziesz od tej pory go również u siebie wykorzystywać. A na dziś to wszystko. Bardzo dziękuję ci za uwagę. Do zobaczenia, wysłuchania w kolejnym tygodniu i cześć.


O Jezus Maria. Czy już mówiłem dziś jak mi się nie chce, czy jeszcze nie? To mówię właśnie. To jakby co? To jest ten moment. Rozgłaszam, że mi się nie chce.

Tutaj znajdziesz więcej wpisów o tworzeniu treści:

Marketing treści – 9 typów contentu, bez których Twój marketing nie ma sensu

Content marketing – jak znaleźć tematy, które przyciągną na Twoją stronę?

Content marketing – jak szybko tworzyć treści marketingowe?