Co publikować na LinkedIn?

Sieć kontaktów na LinkedIn to inna grupa odbiorców niż znajomi na Facebooku. Pewnie dlatego tak wielu osobom trudno jest się przełamać i zacząć publikować na biznesowym portalu. A warto  – zwłaszcza, gdy chcemy zbudować wizerunek eksperta w dziedzinie czy docierać do klientów. Tylko co publikować na Linkedin, by te cele zrealizować? O tym dzisiaj!

 

Dlaczego warto publikować na LinkedIn?

Zgodnie raportem “Digital 2019” opublikowanym przez Hootsuite i We Are Social, na początku 2019 LinkedIn miał w Polsce 3,30 mln aktywnych użytkowników (posiadających zarejestrowane konta).

To oznacza, że z biznesowej platformy społecznościowej korzysta już w zasadzie 20 proc. polskich internautów! To naprawdę dużo.

Trochę innych danych dostarcza Next Business Academy. Podaje, że w Polsce na koniec sierpnia bieżącego roku dokładnie 2 733 404 osoby posiadały swój profil na LinkedIn.

Kim są polscy użytkownicy Linkedina? To głównie osoby związane z business developmentem (12,2 proc.), pracownicy operacyjni (8,6 proc.) oraz inżynierowie (7 proc.).

Linkedin w Polsce cały czas rośnie. O 16,2 proc w porównaniu do 2018. To pod tym względem 4 miejsce wśród państw europejskich, w których jest dostępny!

Wiemy już, ile osób korzysta z Linkedina, ale co z aktywnością firm jako takich? W Polsce zarejestrowanych jest 58 450 stron firmowych na LinkedIn. Większość z branży marketingowej (7,5 proc.), IT (6,6 proc.) oraz z biznesami internetowymi (3,3 proc.). Jak widzisz, jest jeszcze przestrzeń dla nowych branż i biznesów.

 

Jak działa algorytm Linkedin?

Każdy portal społecznościowy ma swoją specyfikę i własny algorytm. Linkedin oczywiście też. Jak on działa?

Dużo informacji na ten temat dostarcza wpis blogowy, którego autorami są Rushi Bhatt – Director of Engineering w LinkedIn oraz Bari Lemberger – Social Impact Marketing Manager w LinkedIn.

Wchodząć na Linkedin decydujesz, czy w pierwszej kolejności mają Ci się wyświetlać treści najnowsze czy najpopularniejsze.

W przypadku tych pierwszych, nie ma problemu – widzisz treści chronologicznie. Schody zaczynają się przy treściach najpopularniejszych. Na jakiej podstawie są wybierane?

Proces, jaki ma miejsce podczas oceniania jakości treści przez algorytmy LinkedIn, Rushi Bhatt i Bari Lemberger zobrazowali na diagramie:

Wygląda na skomplikowany, prawda? Też tak sądzę. W praktyce system jednak nie wygląda na bardziej wysublimowany niż znane Ci już algorytmy.

Po opublikowaniu treści na LinkedIn, otrzymuje ona konkretną wartość – w zależności od tego, w jakim jest formacie: zdjęcie, wideo, link, plik, artykuł.

Następnie monitorowane są reakcje na tę publikację (tu również algorytm przyznaje różną punktację – najwyższa przypada udostępnieniom, najniższa polubieniom i innym reakcjom, które można wyrazić pod postem) oraz tempo tych reakcji. Im więcej i szybciej, tym lepiej!

Na tej podstawie, między innymi, ocenie poddawana jest jakość treści. Jeśli coś jest dla algorytmu w jakikolwiek sposób podejrzane (np. ktoś oflagował treść jako spam), częstotliwość wyświetleń zaczyna spadać.

 

Co publikować na Linkedinie – jakie powinny być nasze wpisy

Wspomniana Next Business Academy mówi również o tym, że na LinkedIn w Polsce postuje wyłącznie 2,1 proc. użytkowników. Średnio publikowane są 84 posty na godzinę.

Masz więc duże pole do popisu i szansę, by pokazać się publice. Chcesz przyciągnąć ich uwagę?Twoje treści powinny być więc:

  • wartościowe (merytoryczne),

  • inspirujące innych do działania (praktyczne wskazówki i porady);

  • wiarygodne (poparte wiarygodnymi źródłami lub autorskimi badaniami.obserwacjami);
  • związane z tematem (branżą, w której chcesz kreować siebie lub swoją firmę na eksperta);

 

  • zachęcające do włączenia się w dyskusję

Linkedin a Facebook

Linkedin to nie Facebook.

Nie bez powodu połączeni z Tobą użytkownicy nie są tutaj nazywani “znajomymi”, a “siecią kontaktów”.

To portal, na którym porusza się kwestie związane z biznesem, rozwojem, karierą. Nie ma tu miejsca na rodzinne zdjęcia czy słodkie obrazki z małymi zwierzątkami.

Chcesz wiedzieć, co przypadnie do gustu Twoim odbiorcom? Przejrzyj profile osób z Twojej sieci, na uwadze których najbardziej Ci zależy.

Zobacz, czym się interesują, jakie firmy i osoby śledzą, przejrzyj ich aktywności.

Swoje publikacje projektuj w taki sposób, by wykorzystywać zdobytą na ich temat wiedzę i zamieniać ją na “punkty zaczepienia”, które przykują ich uwagę.

Nie bój się powoływać na rzeczy, które u nich “wyczytałeś” – to świetna okazja, by daną osobę oznaczyć. Takie “wywołanie do tablicy” często sprawia, że dana osoba czuje się w obowiązku, by wziąć udział w dyskusji. To z kolei pozwala Twoim postom zwiększać zasięg.

 

Gdzie publikować na Linkedinie – profil prywatny czy strona firmowa?

Odpowiednikiem fanpage’y są na Linkedinie strony firmowe. Pojawia się więc od razu pytanie: gdzie publikować? Na ten moment polecam prowadzenie obu, ale skupienie się na profilu prywatnym.

Dlaczego? LinkedIn to portal, którego celem jest budowanie biznesowych relacji między ludźmi. Nic więc dziwnego, że większe zainteresowanie budzą treści udostępniane przez osoby prywatne.

Profil firmowy jest mile widziany – zwłaszcza w przypadku większych firm. Co możesz tam publikować? na przykład treści employer brandingowe;

  • dziel się sukcesami firmy,
  • udostępniaj wazne branżowe raporty,
  • publikuj case studies ze swojej działalności,
  • informuj o zmianach w Twojej firmie czy nowościach w ofercie,

 

 

W zasadzie nic nie stoi na przeszkodzie, by dzielić się treściami podobnymi do tych, które udostępniasz na Facebooku. No, może poza mile tam widzianym okazjonalnym lolcontentem ;)

 

Kiedy publikować na Linkedinie?

Na blogu LinkedIn Sales and Marketing Solutions EMEA możemy wyczytać, że najefektywniej jest postować w dni powszednie, o godzinie 8:00.

Zapewne dlatego, że spora część z nas na początku dnia pracy w ramach prasówki przegląda sobie na komputerze feed LinkedIn do pierwszej kawy.

Osobiście nie jestem fanem takich uśrednionych badań, dlatego zachęcam Cię po prostu do samodzielnej obserwacji – odbiorcy są różni i godziny, które sprawdzają się na moim profilu niekoniecznie sprawdzą się na Twoim. Nie ma lekko.

 

Jak często publikować na Linkedin?

Na koncie prywatnym powinniśmy publikować maksymalnie raz dziennie.

Natomiast, zgodnie z dobrymi praktykami zalecanymi przez LinkedIn, na koncie firmowym warto postować przynajmniej raz w tygodniu.

 

Co publikować na Linkedin?

Jakie rodzaje treści cieszą się na Linkedinie popularnością? Co publikować? Oto moje rekomendacje wraz z przykładami.

 

Ciekawe wycinki z raportów, branżowe nowinki

najnowsze informacje z branży są zawsze mile widziane przez inne osoby, które ją reprezentują.

Jeśli są to jakieś spektakularne dane lub autorskie opracowania, z pewnością szybko zostaną “podane dalej”, co zwiększy ich widoczność na feedzie.

Pamiętaj, by podawać źródło takich informacji, zwłaszcza, gdy używasz wycinków z gotowych opracowań lub cytatów (cytat to świetny pomysł, żeby oznaczyć autora i niejako “wciągnąć” go do dyskusji na dany temat).

Kuratela treści – bo do tego de facto sprowadza się taka forma aktywności na Linkedin – jest niedocenianym stylem prowadzenia profilu, a mocno pożądanym przez społeczność.

Pomóż innym dotrzeć do treści, którą sami mogliby ominąć!

 

 

Biznesowe historie i anegdoty

Najlepiej takie, które nie tylko bawią, ale niosą w sobie jakieś przesłanie i pozwalają wyciągać wnioski. Lubimy osobiste historie z przesłaniem. Badania badaniami, ale nadal widzimy wartość w jednostkowym doświadczeniu i obserwacjach na jego podstawie.

 

 

Konkretne porady

Najlepiej przejrzyście wypunktowane, zapamiętywalne i sprawiające, że inni będą chcieli podzielić się nimi dalej. Checklisty rządzą!

 

Zdjęcia i treści wideo

Ale, niestety, nie kotków. No to jakie? Z branżowych imprez, z wystąpień publicznych, zapisy webinarów, ujęcia ze zdobytymi trofeami, certyfikatami, dyplomami, z innymi ekspertami.

Słowem takie, które pozwolą budować profesjonalny wizerunek lub przedstawić atrakcyjnie to, czym się zajmujesz.

 

 

 

Infografiki

Byle były w odpowiednim formacie, ponieważ nie ma nic gorszego niż infografika przycięta w najciekawszym momencie.

Ewentualnie możesz przygotować “zapowiedź” graficzną i przekierować ruch np. do artykułu eksperckiego, w którym dostępna jest cała infografika z dłuższym komentarzem.

Artykuły eksperckie

Wpisy “blogowe” na LinkedIn są nie tylko dobrze punktowane przez algorytm serwisu, ale również pozwalają na budowanie wizerunku eksperta.

Zwłaszcza, gdy odpowiadają na gorące pytania, które stawia sobie branża. W dodatku, można się nimi dzielić również na innych portalach społecznościowych.

Case studies

Kto w biznesie nie lubi studiów przypadków? Jest ich zdecydowanie za mało!

Dobrym pomysłem będzie udostępnienie w poście kluczowych danych i informacji i przekierowanie ruchu do artykułu na LinkedIn lub prezentacji na SlideShare, która szerzej omawia przygotowane przez Ciebie case study.

Prezentacje na SlideShare

To świetny sposób na rozpowszechnianie wiedzy i budowanie eksperckiego wizerunku. Tymczasem nie ma wcale wielu aktywnych polskich twórców prezentacji na Slideshare. Potraktuj to jako podpowiedź… i zachętę ;)

 

 

Publikacja to jedno, trzeba jeszcze zadbać, by trafiła na ekrany odpowiednich osób.

By publikowane przez Ciebie treści zdobyły sobie przychylność algorytmów i trafiły do większej liczby odbiorców zainteresuj się reklamą na Linkedin.

O możliwościach portalu pod tym względem pisałem w tym artykule.

To tyle na dziś. Mam nadzieję, że pomogłem Ci zrozumieć, co publikować na LinkedIn, by z sukcesem budować swoją markę osobistą lub wizerunek firmy.

Do przeczytania!

Artur Jabłoński