Feminizm na Kickstarterze, czyli jak popularyzować naukę na Youtube

tumblr_ltokk8ntOB1qzoamfo1_1280

Piszę doktorat o blogosferze, ale z racji bycia częścią uniwersyteckiego świata wielokrotnie stykam się z pracami na najróżniejsze tematy. Zawsze dziwię się, że naukowcy w przeważającej większości nie robią nic, by spopularyzować wyniki swoich badań wśród potencjalnych odbiorców niezwiązanych ze światem akademickim.

A przecież nauki humanistyczne mają pod tym względem ogromny potencjał. Wszystko zależy od formy podania i umiejętności dostosowania się do medium, z którego korzystają odbiorcy. Dziś opowiem Ci o projekcie, który spełnia te założenia i jest jednym z moich ulubionych kanałów na Youtube. Poznaj Feminist Frequency.

Temat feminizmu do najprostszych nie należy. Jakakolwiek dyskusja na jego temat w internecie szybko zostaje spłycana i sprowadzona do dyskusji nad stereotypami, a w rezultacie do kiepskich żartów. Jak w takich warunkach edukować ludzi o seksualizacji kobiet czy innych problemach, którymi feminizm się zajmuje?

Anita Sarkeesian znalazła na to sposób. W 2009 założyła swój kanał – Feminist Frequency – na którym regularnie (co nie znaczy często, niestety) publikuje krytyczne analizy wytworów kultury popularnej, np. filmów czy książek, analizując je z perspektywy gender. Stara się również w przystępny sposób przybliżyć najciekawsze lub najważniejsze elementy feminizmu.

O Anicie zaczęło być głośno w 2012 roku, kiedy postanowiła wystartować z projektem na Kickstarterze. Zabiegała o 6 tysięcy dolarów potrzebnych na realizację serii filmów poświęconych krytycznej analizie gier wideo z perspektywy, której do tej pory nie uwzględniano – kobiecego punktu widzenia.

Rzeczoną kwotę Anita zebrała w zaledwie 24 godziny. Zainteresowanie kampanią przerosło jej najśmielsze oczekiwania. Ostatecznie skończyło się na prawie 160 000 dolarów, za które youtuberka realizuje kolejne filmy. Prawie tylko samo osób, bo blisko 150 tysięcy subskrybuje jej kanał, a jej filmy zaliczyły kilka milionów wyświetleń.

Temat, którego podjęła się Anita jest trudny. Ciekawy, ale trudny. Mimo to mnóstwo osób decyduje się obejrzeć serię półgodzinnych filmów poruszających problem uprzedmiotawiania i seksualizacji kobiet w grach komputerowych. Kanał wywołuje skrajne emocje, a sama autorka po kampanii na Kickstarterze stała się ofiarą części oburzonych internautów, którzy zaatakowali ją na wiele sposobów – od memów po DDOS.

Nie zmienia to faktu, że Feminist Frequency jest świetnym przykładem, jak dokonania w obrębie nauk humanistycznych mogą przebić się do świadomości ogółu dzięki odpowiedniemu wykorzystaniu mediów społecznościowych. Sobie i Wam życzę, żeby było ich jak najwięcej. Pokażmy światu, że Youtube to nie tylko gimbaza. ;)

Jeżeli znasz więcej tego typu projektów, wymień je w komentarzach!

Do przeczytania,

Artur Jabłoński