Google odrzucił reklamę – dlaczego? 

Google, zanim opublikuje treści, weryfikuje je dokładnie pod kątem treści czy bezpieczeństwa. Czasami jednak Twoja reklama spełnia kryteria (a przynajmniej tak sądzisz), a Google ją odrzuca. Dlaczego? Co zrobić w takiej sytuacji? I bardzo ważne pytanie – co jest powodem? Zanim przeklniesz Internet i wszystko, co z nim związane, przeczytaj ten artykuł i dowiedz się, dlaczego Google odrzucił Twoją reklamę.

Google odrzucił reklamę – czy to normalne? 

Odrzucone reklamy w Google Ads to, wbrew pozorom, częste zjawisko.

System dba o to, by treści spełniały standardy – nie tylko redakcyjne i prawne. Dlatego selekcja jest dokładna.

Warto więc znać powody odrzucenia reklam w Google Ads.

Odrzucenie reklamy przez Google przez niedozwolone treści 

Wyobraź sobie Internet zalany potokiem wulgarnych i obraźliwych treści. Nieprzyjemne miejsce, prawda? Google dba o użytkowników i zapobiega takim zjawiskom.

W skład niedozwolonych treści wchodzą jednak też inne praktyki – w tym dodawanie fałszywych, nieistniejących czy podrobionych produktów.

Przykład? Nieoryginalne buty, które reklamujesz jako markowe (podając logo znanej firmy).

Równie negatywnie są odbierane produkty stwarzające zagrożenie. Dlatego z promocji są wyłączone między innymi fajerwerki oraz broń.

Podobnie z próbą sprzedaży przedmiotów, pozyskiwanych ze zwierząt zagrożonych wyginięciem, takich jak kość słoniowa.

Każda reklama nawołująca do nienawiści, agresji, przemocy i innych niedozwolonych zachowań jest negowana przez Google.

(function() {

var id = ‘smIframe-zdw67h9jrv32mnqq’;

var PREFIX_OUTGOING = ‘SM_RESIZE_IFRAME:’ + id;

var PREFIX_INCOMING = ‘SM_IFRAME_HEIGHT:’ + id + ‘:’;

var iframe;

var findIframe = function() {

if (iframe) {

return iframe;

}

iframe = document.getElementById(id);

return iframe;

};

window.addEventListener(‘resize’, function() {

findIframe() && iframe.contentWindow.postMessage(PREFIX_OUTGOING, ‘*’);

});

window.addEventListener(‘message’, function(event) {

var messageData = event.data;

try {

if (messageData.indexOf(PREFIX_INCOMING) !== 0) {

return;

}

findIframe() && (iframe.style.height = parseInt(messageData.replace(PREFIX_INCOMING, ”)) + ‘px’);

} catch (e) {}

});

}());

Odrzucenie reklamy przez Google: lamanie zasad – w tym prawnych

Nielegalne wykorzystywanie znaków towarowych oraz łamanie praw autorskich są niezgodne z regulaminem.

Tak samo reklamowanie witryn do nielegalnego pobierania gier, filmów i muzyki, czy ich udostępnianie.

Ograniczenia obejmują też wiele usług, medycznych i politycznych – warto się zapoznać, z jakimi w supporcie Google.

Reklama w Google odrzucona przez wymogi redakcyjne 

Czy wiesz, że Google może blokować treści, zawierające błędy? To chyba najczęstszy powód, który dotyka większość uczciwych przedsiębiorców bądź marketerów.

Powody odrzucenia reklamy w tym kontekcście mogą być różne. Ofiarami padną na przykład teksty, które:

  • mają zbyt dużo znaków interpunkcyjnych,
  • prezentują ogólnikowe informacje,
  • zawierają liczne literówki,
  • przekraczają dopuszczalną liczbę znaków,
  • wykorzystują tylko wielkie litery,
  • są niezgodne z poprawną polszczyzną,
  • mają wpisany numer telefonu w treść reklamy,
  • zawierają zbyt mało nagłówków.

Co zrobić, jeśli Google odrzuca Twoją reklamę? 

Jeśli Twoja reklama została odrzucona, to jeszcze nie koniec świata. Google wprowadził Policy Manager. W polskiej wersji panelu jest on nazwany “Menadżerem Zasad” i znajdziesz go w zakładce “Konfiguracja”.

Jest to panel, w którym sprawdzisz, dlaczego odrzucono reklamę.

google odrzucil reklame - dlaczego

Możesz się odwołać od tej decyzji, po kliknięciu w link: „Odwołaj się”. Po uzasadnieniu powodu, Google zacznie weryfikować reklamę – trwa to zazwyczaj jeden dzień roboczy.

Jak widzisz, proces odwołania się od odrzuconej reklamy w Google nie jest skomplikowany. Najlepiej jednak po prostu unikać takich sytuacji. Czasami jednak – co zapewne wiesz – system po prostu się myli. Albo to my zrobimy kilka literówek za dużo…

W każdym razie życzę Ci samych zaakceptowanych reklam i do przeczytania!

Artur Jabłoński