Hasło reklamowe Torunia, czyli opowieść o negatywnych skojarzeniach

W 2013 roku Toruń zorganizował konkurs na nowe hasło promujące miasto. Spośród nadesłanych propozycji wybór padł na „Toruń kręci”. Czujesz, że coś z nim nie tak? Torunianie też tak uważali. Zobacz, w czym tkwił problem.

Skupmy się na intencji autorów hasła. Toruń to miasto Mikołaja Kopernika. Kopernik wstrzymał słońce, ruszył Ziemię. Można więc powiedzieć, że nią zakręcił. „Kręci” to również sposób na powiedzenie, że coś nam się podoba, szczególnie to lubimy.

 

Lecz to tylko jedna strona medalu. Jak Ty odbierasz to hasło? Pomyślałeś o tym, że władze coś kręcą, prawda? Tak również można je zrozumieć i, jak zapewne się domyślasz, właśnie w ten sposób odebrali je mieszkańcy Torunia po publicznej prezentacji.

 

Czy naprawdę autorzy i urzędnicy nie mogli wpaść na to oczywiste skojarzenie? Jak widać – niekoniecznie. Fiksacja to potężna skaza naszego myślenia – wystarczy spytać Amerykanów, którzy wydali dwa miliony dolarów na badania nad kosmicznym długopisem, bo źle zdefiniowali problem: szukali długopisu, a nie po prostu czegoś do pisania. Rosjanie w analogicznej sytuacji użyli ołówków.

 

Jak wobec tego wyzwolić się z pułapek własnego myślenia – przynajmniej przy tworzeniu haseł i nagłówków? Warto zdać sobie sprawę, że jedno słowo jest tak naprawdę zbiorem słów o różnym znaczeniu w zależności od kontekstu użycia (w wielkim uproszczeniu jest to coś, co w językoznawstwie nazywa się leksemem). Słowo „kręci” ma ich kilka: kogoś kręci coś (sens pozytywny), ktoś kręci czymś (neutralny), ale również… ktoś kręci coś (negatywny!).

 

Wystarczy zacząć patrzeć na słowa w ten sposób, by przełamać własne schematy i skojarzenia, czasami niezwykle silne.

 

Władze miasta po namyśle zrezygnowały z nowego hasła i wróciły do obowiązującego lata temu: „Toruń porusza”. Spróbuj je obalić zgodnie z opisaną metodą. To niemożliwe! I o to właśnie chodzi.

 

Ilekroć staniesz przed zadaniem wymyślenia hasła, chwytliwego nagłówka lub innego ważnego tekstu sprawdź tą techniką, czy używanych przez Ciebie słów nie da się opacznie zrozumieć. Unikniesz wielu nieporozumień!

 

Do przeczytania,

Artur Jabłoński

Photo credit