Jak zbierać adresy e-mail?

Budowanie bazy mailingowej to rzecz, o którą powinien zadbać każdy przedsiębiorca. Jeżeli jeszcze tego nie robisz, to gwarantuję Ci, że wkrótce zaczniesz. Dlatego dziś pokażę Ci kilka sprawdzonych sposobów, jak zbierać adresy e-mail.

Sposób 1: Pop-upy

Nikt nie lubi pop-upów. Ty też, prawda? Te wyskakujące okienka jedynie irytują użytkowników! Też tak kiedyś myślałem.
 
Pamiętaj jednak, że nie jesteś swoją grupą docelową. Liczy się zachowanie Twoich klientów, nie osobiste preferencje.
 
Podobnie jak większego znaczenia w ostatecznym rozrachunku nie będą miały pojedyncze głosy sprzeciwu. Kiedyś zainstalowałem pop-up na swojej stronie. Nie minęło pół dnia, gdy został skrytykowany. „Jest irytujący, usuń go”. Tak się przejąłem, że od razu to zrobiłem. To było strasznie głupie!
 
Liczy się skuteczność. Tę mierzymy liczbami. Tak prezentują się statystyki mojego blogu, odkąd zainstalowałem na nim pop-up zachęcający do zapisania się do newslettera.

Statystyki bloga z popupem

W ciągu 21 dni pozyskałem blisko 400 nowych odbiorców moich treści. Dla porównania, bez pop-upu w 3 tygodnie mogłem liczyć na około 30-40 nowych subskrybentów.
 
Dużo zależy od tego, kiedy „zaatakujesz” odbiorcę. Nie rób tego od razu, gdy wejdzie na stronę. Narzędzia, które zaraz Ci pokażę, pozwalają na przykład wywołać okienko zapisu na newsletter w chwili, gdy użytkownik odwiedzi odpowiednią podstronę, posiedzi u nas przynajmniej kilkanaście sekund, przewinie stronę w dół lub… będzie chciał zamknąć kartę.
 
Jak zainstalować i skonfigurować pop-up? Najprościej użyj jednego z dwóch narzędzi: SumoMe oraz Hello Bar. Sam z nich z przyjemnością korzystam.
 
Dlaczego polecam akurat te rozwiązania? Oba można dodać na swoją stronę za pomocą wtyczki do WordPressa. Jeżeli więc korzystasz z tego CMSa, jesteś w stanie zrobić to w kilka sekund. W innym wypadku nie obejdzie się bez grzebania w kodzie strony.
 
Hello Bar i SumoMe są dostępne w darmowej, okrojonej wersji oraz płatnej z dodatkowymi funkcjami (na przykład dużo większymi możliwościami edycji wyglądu pop-upu).
 
Na początek wersja bezpłatna któregokolwiek z nich w zupełności wystarczy. Pozwala skonfigurować wszystko, co najważniejsze: dane, które chcesz zbierać, dostosować wygląd pop-upu do stylistyki strony, włączyć integrację z narzędziami zewnętrznymi czy uruchomić testy A/B.
 
Do których zresztą gorąco Cię zachęcam. Zobacz porównanie skuteczności dwóch wersji mojego pop-upu:

Testy A/B popupu na blogu

Sposób 2: media społecznościowe

Twoje profile w social media również mogą być źródłem subskrybentów. Jak zbierać adresy e-mail tymi kanałami? Jest kilka sposobów:
 
a) osobna zakładka
 
Stwórz osobną zakładkę na swoim fanpejdżu, która będzie odsyłać do newslettera – identyczną, jaką stosuje się, by przeprowadzić konkurs czy umieścić regulamin strony w widocznym miejscu.
 
Da się to zrobić bardzo prosto dzięki Woobox – narzędziu do tworzenia zakładek promocyjnych właśnie. Przygotuj grafikę z wyrazistym call to action, które przeniesie do formularza zapisu i opublikuj ją na swoim fanpejdżu.
 
b) Wezwanie do działania
 
Odnośnik do formularza zapisu do newslettera możesz również zamieścić jako Call To Action swojego fanpejdża. Jest ich kilka rodzajów – ja akurat korzystam z opcji wysłania mejla.

Wezwanie do działania na facebookowym fanpage'u

c) Lead Ads (Pozyskiwanie kontaktów)
 
Jeżeli dysponujesz budżetem na tego typu działania, możesz pozyskać odbiorców swojego newslettera reklamą. Wystarczy, że skorzystasz z dostępnej w Menadżerze Reklam opcji Pozyskiwanie Kontaktów.
 
Pozyskiwanie Kontaktów to opcja, w ramach której przygotowujesz formularz zapisu (precyzujesz, o jakie dane chcesz w nim prosić użytkowników. Możesz też im zadać maksymalnie trzy pytania), który następnie promujesz na Facebooku.
 
Z zewnątrz wygląda tak samo, jak każda inna reklama z pojedynczą grafiką. Po kliknięciu jednak nie przenosi na inną witrynę, tylko otwiera okienko ze stworzonym przez Ciebie formularzem.

To jeden z moich ulubionych typów reklam na Facebooku o szerokiej gamie zastosowań. Warto, byś się nim zainteresował.

d) Twitter Cards
 
Analogicznie do reklam typu Pozyskiwanie Kontaktów (Lead Ads) działa opcja Twitter Cards. Z tą różnicą, że Karty na Twitterze możesz opublikować również jako zwykły tweet, a nie tylko jako reklamę.

Pozyskiwanie adresów mailowych przez Twitter Cards.

By móc tworzyć karty, musisz zalogować się na swoje konto pod adresem ads.twitter.com, przejść do zakładki Creatives, a potem – Cards.

 

Sposób 3: wartościowe treści

Dlaczego ktoś miałby Ci zostawić swój adres e-mail? Zaoferuj mu coś w zamian! Raport, e-book, dostęp do unikatowego materiału. Ogranicza Cię tylko własna kreatywność. Później musisz tylko dobrać odpowiednią mechanikę. Kilka inspiracji ode mnie:
 
a) własny kurs e-mail
 
Przeprowadziłem swoją pierwszą akcję tego typu kilka miesięcy temu i w ten sposób zdobyłem tysiąc subskrybentów w 24 godziny. A to był dopiero początek. Rozpiskę krok po kroku, co zrobiłem, z jakich narzędzi korzystałem i ile adresów łącznie zebrałem znajdziesz w case study.
 
b) Bezpłatny e-book/inny materiał
 
Na moim blogu w osobnej zakładce możesz pobrać e-book z darmowymi narzędziami marketingowymi lub autorski brief dla copywritera. W zamian chcę tylko, byś zapisał się na mój newsletter.
 
Webinaria, szablony konkretnych działań (np. akcji marketingowych), wideo, kursy, słowem wszystkiego rodzaju ekskluzywne materiały sprawdzą się idealnie w roli wabika na e-mail.
 
Treść możesz udostępnić do ściągnięcia na dedykowanym landing page’u lub własnej stronie. Wystarczy, że ograniczysz dostęp do artykułu wtyczką do WordPressa, taką jak na przykład OptinSkin.

 

To wszystko na dziś. Owocnego budowania własnej bazy subskrybentów. Jeżeli masz inne pomysły, jak zbierać adresy e-mail – napisz je w komentarzu!

 

Do przeczytania,

Artur Jabłoński