Kampania społeczna na Twitterze – Surrender Your Say

surrender your say

Dziś chcę Wam przedstawić świetnego kejsa. W ciągu ostatnich kilku dni niektórzy z moich obserwujących puszczali dziwne, niezrozumiałe tweety. Do tego po angielsku (a tu Polacy, przejmujemy ten Twitter). Z ciekawości kliknąłem link, który towarzyszył każdemu z nich. Tak trafiłem na Surrender Your Say.

Surrender Your Say to aplikacja, która przejmuje kontrolę nad naszym Twitterem. Nie całkowicie – dalej możemy tweetować co chcemy – ale przez 24 godziny dodatkowo będą się również pojawiać inne, generowane przez aplikację wiadomości. Ten mechanizm ma nam pozwolić w choćby minimalnym stopniu wczuć się w sytuację osób chorych na zespół Tourette’a. Osób, które nie do końca panują nad tym, co mówią.

Akcję przygotowała fundacja z Kanady. Smaku wszystkiemu dodaje fakt, że tweety nad którymi nie mamy kontroli to nie są jakieś losowo generowane wiadomości, tylko faktyczne wypowiedzi osób chorych na zespół Tourette’a. Litościwie w bazie pominięto chyba tylko wulgarne teksty, przynajmniej ja żadnego nie widziałem. Przykładowe tweety wyglądają tak:

twitter kampania

Jeśli chcecie poddać się temu eksperymentowi, możecie to zrobić tu. Sam jeszcze tego nie zrobiłem, ale noszę się z zamiarem, więc jeśli w najbliższych dniach zobaczycie na moim Twitterze jakieś dziwne treści – nie zdziwcie się.

Obejrzyjcie też wideo reklamujące akcję:

Akcja zaczęła się dosłownie na dniach i jak na razie wzięło w niej udział około siedmiu tysięcy osób. Choć oceniana pozytywnie, wśród jej wad wymienia się brak wyrazistego call to action. Kończy się tweetem podsumowującym, ale nie nawołuje do udzielenia jakiejkolwiek pomocy fundacji czy to w formie wolontariatu, czy wpłaty. Czyżby zmarnowana okazja? Jeśli faktycznie twórcy o tym nie pomyśleli, to wielka szkoda, bo mechanika jest świetna.

O podobnej kampanii pisałem kilka miesięcy temu. Wtedy to w ramach walki z Alzheimerem mogliśmy wymazać wszystkie swoje treści z Facebooka na jeden dzień, dzień walki z chorobą – 21 września. Kto wie, może było to źródło inspiracji kanadyjskich twórców.

Jak Wam się podoba taka akcja? Oddacie swoje walle dla lepszej sprawy?

Do przeczytania,

Artur Jabłoński

 

Przeczytaj także inne wpisy z kategorii Social Media: