Keep Calm and Carry On – Historia Sloganu #3

england

Czas na kolejny odcinek cyklu o historiach sloganów. W poprzednich mogłeś przeczytać o autorze słów reklamujących kawę Maxwell House oraz zapoznać się z genezą słynnego „Just do it”. Dzisiaj dowiesz się o haśle pierwotnie niezwiązanym z reklamą, ale często się w niej pojawiającym.

Ile widziałeś w życiu przeróbek plakatu „Keep Calm and Carry On”? Pewnie co najmniej setkę. Zwłaszcza na Facebooku. Odnoszę wrażenie, że gdy dział kreacji w agencji ma już dosyć sięga po sprawdzone pomysły, schematy, które można dopasować do każdej marki. Jednym z nich jest ten charakterystyczny poster. Skąd się wziął?

Historia „Keep Calm and Carry On” sięga II wojny światowej. Plakat powstał w 1939 roku na zlecenie rządu Wielkiej Brytanii i był częścią całej serii. Pozostałe dwa nigdy nie zdobyły aż takiej popularności.

Wszystkie wyglądały niemal identycznie: użyto tej samej czcionki i charakterystycznego emblematu korony króla Jerzego VI. Hasła, które na nich widniały, to „Your Courage, Your Cheerfulness, Your Resolution Will Bring Us Victory” oraz „Freedom Is In Peril, Defend It With All Your Might”. Cała trójka prezentowała się tak:

keep calm and carry on

Co ciekawe, najsłynniejszy plakat – wyprodukowany jako ostatni – nigdy nie został wykorzystany. Cóż, propagandowe afisze są od tego, by nawoływać do konkretnych zachowań tudzież propagować pewien styl myślenia. Dwa wymienione wyżej pełne są wiary w zwycięstwo i taką postawę promowały.

„Keep calm and carry on” nie jest już tak optymistyczne, prawda? To dlatego, że te plakaty miały zostać wykorzystane tylko w przypadku niemieckiej inwazji na wyspy.

Większość nakładu słynnego plakatu zniszczono po wojnie. Odkryto go ponownie w roku dwutysięcznym. Antykwariusz z Alnwick znalazł go przypadkiem. Tkwił schowany między książkami, które kupił na aukcji. Błyskawicznie zdobył olbrzymią popularność. Wkrótce znaleziono również inne ocalałe afisze, które zdobią obecnie brytyjskie muzea.

Kto wymyślił slogan „Keep Calm and Carry On”? Przez pewien czas słowa te przypisywano Winstonowi Churchillowi. Jednak to nie on jest autorem chwytliwego hasła. Kim był prawdziwy twórca? Tego, niestety, nigdy się nie dowiemy. Najprawdopodobniej był to jeden z urzędników korony, który na zawsze pozostanie anonimowy.

Dlaczego akurat ten plakat zdobył taką popularność? Bez wątpienia stał się ikoną (pop)kultury. Moim zdaniem jego siła tkwi w prostocie i ponadczasowości tak przekazu, jak i designu, doskonale zresztą przemyślanego – taka a nie inna czcionka miała być ponoć trudna do skopiowania przez nazistów.

Na dziś to wszystko. Jak zwykle czekam na Twoje sugestie haseł, które mógłbym omówić w kolejnych częściach.

Do przeczytania!

Artur Jabłoński

Przeczytaj także inne wpisy z kategorii Copywriting:

 

 

szablon podpisu