Moda biznesowa – jak się ubrać na konferencję branżową?

Na urodziny bloga postanowiłem zrobić coś nietypowego. Padło na spełnienie mojego ukrytego marzenia o byciu szafiarką. Macie więc pierwszy (i być może nie jedyny!) wpis na blogu marketingowym ze… stylizacją.

Dlaczego akurat coś takiego? To wszystko pokłosie dziwnych słów kluczowych, o których pisałem kiedyś na swoim profilu na Facebooku. Jakimś trafem podejrzanie często są związane z modą. Zwłaszcza brzydką. Do tego podczas robienia sesji dla Wyborczej, fotograł wziął mnie za blogera modowego. Może więc coś w tym jest?

Tak czy inaczej, w komentarzach sugerowaliście wówczas wplecenie szafiastwa na bloga – to macie! ;)

Żeby pozostać możliwie w temacie – oto stylizacja na konferencję branżową.

Prawdziwie elegancka i biznesowa stylizacja męska nie może się obyć bez marynarki. Jak pogodzić tę potrzebę z okropnymi upałami? Kwestia doboru odpowiedniego materiału. W mojej białej lnianej marynarce na pewno nie czuję się gorzej w tej spiekocie niż niejeden pan w koszulce z krótkim rękawkiem.

marynarka h&m

csw toruń taras

Postawiłem na koszulę o wyrazistym, mocnym kolorze. Nie jest krzykliwa, a poza tym tonuje ją marynarka.

koszula hugo boss

koszula mark spencer

Pierwotnie planowałem dopełnić białą marynarkę czarnymi spodniami – żeby wyjść klasycznie dandy – ale po czasie stwierdziłem, że zrodziłoby to problem z doborem butów. Stąd ostatecznie stanęło na granatowych.

granatowe spodnie

Oczywiście nie mogło obyć się bez dodatków. Najwyraźniejszym jest siedmiocalowy tablet Nexus, który dla nowoczesnego mężczyzny jest idealnym odpowiednikiem damskiej kopertówki. Mieści się w kieszeni marynarki.

IMG_4213

nexus tablet

facet tablet

O zegarku wiem tyle, że nie jest Rolexem. Dostałem go od mamy.

męski zegarek klasyczny

Teoretycznie pasek powinienem był dobrać do butów, ale jako że czarny zlewałby się z granatowymi spodniami, postanowiłem wprowadzić dodatkowy kolor. Nie burzy on moim zdaniem całości, a nadaje stylizacji ciekawszego charakteru niż zrobiłby to zwykły, skórzany.

IMG_4223

Ostatnim elementem wieńczącym całość są oczywiście buty. Postawiłem na czarne broguesy. To jedne z pierwszych butów tego typu w mojej rodzącej się kolekcji (prezent od ukochanej) i choć największą klasyką byłyby brązowe, jestem zadowolony z wyboru. Idealnie komponują się ze spodniami, a ciemne barwy jednych i drugich odrobinę ocieplają bladobrązowe skarpety. Zwracam na nie uwagę, żebyście zapamiętali – czarne skarpety – dominujące w kraju – są nudne. A białe to możecie nosić na treningach. Albo z sandałami ;)

brogues kazar

IMG_4248

To tyle. Teraz już wiecie, jak się ubrać, by prezentować się szykownie, ale i bez spiny na branżowych eventach. Do zobaczenia na którymś z nich!

Więcej zdjęć z tej sesji już wkrótce na moim Pintereście – bo czemu nie. Może ktoś mnie zrepinuje do jakiegoś zbioru dobrze ubranych przystojniaków (kolejne marzenie będzie wtedy spełnione ;) )?

biała marynarka stylizacja

Docelowo chciałbym, żeby ten wpis został najpopularniejszym do tej pory wpisem na blogu. W końcu obrazki i ciuchy sprzedają się lepiej niż jakieś marketingi, więc to nie powinno być trudne, co? Musiałby dostać sto parę lajków. Wtedy zakładam drugiego bloga, zobaczycie.

Pamiętajcie też o konkursie – do wygrania trzy bardzo fajne książki maketingowe od wydawnictwa Onepress.

Serdecznie zapraszam blogerki modowe do zamieszczania komentarzy „śliczna stylizacja, zapraszam do mnie” wraz z linkiem do swojego bloga. Tutaj jesteście wyjątkowo mile widziane!

Artur Jabłoński

Wielki podziękowania dla dwóch innych blogerek – Pauliny Matysiak i Kasi Radomskiej, które przystały na mój szatański  plan i zrobiły te zdjęcia.