4 rady na temat networkingu

Networking, tworzenie sieci kontaktów, budowanie relacji czy też, nazywając rzecz bardziej zwyczajnie, poznawanie nowych ludzi – to umiejętność, której można się nauczyć. Wystarczy kilka dobrych nawyków, by zwiększyć swoje szanse dotarcia do osób, które chcesz lub powinieneś poznać. Mam dziś dla Ciebie cztery związane z tym rady.

 

Pisz do autorów książek, które przeczytałeś

Masz za sobą lekturę ciekawej pozycji? W twojej głowie rodzą się pytania lub po prostu jesteś pod wrażeniem? Napisz do autora. Dopytaj o rzeczy, które budzą Twoje wątpliwości lub zwyczajnie Cię ciekawią. Podziel się wrażeniami z lektury, doceń jego pracę. Nie zgadniesz: oni naprawdę odpisują!

Ok, może nie wszyscy. Może nie od razu (a czasami trwa to skandalicznie długo), ale tego nie wiesz, dopóki nie napiszesz, prawda?

Podobnie w przypadku blogerów, autorów artykułów w prasie branżowej, i tak dalej. Zauważyłeś, że obok nazwiska piszącego zazwyczaj znajduje się jego adres mailowy? Zrób z niego użytek! Dopytuj, drąż.

Co prowadzi nas do kolejnego punktu…

 

Zadawaj pytania

Tuman kurzu sunący po drodze rodem z filmów o Dzikim Zachodzie. Tylko tego brakuje w kadrze, gdy ze sceny podczas konferencji pada zdanie „Czy są jakieś pytania?”.

Może pechowo trafiam, ale rzadko zdarza mi się uczestniczyć w konferencjach, gdzie uczestnicy zadawaliby jakiekolwiek. Tymczasem to przecież za taką możliwość płacą!

Umówmy się: największą wartością konferencji czy szkolenia jest możliwość odniesienia zdobytej wiedzy do własnego biznesu. Tymczasem spotkanie na kilkaset osób to utrudnia – wykładowcy, siłą rzeczy, pewne rzeczy uogólniają lub pokazują na przykładach, które niekoniecznie da się odnieść do siebie (bo na przykład dotyczą skrajnie odmiennej branży).

Co więc stoi na przeszkodzie, by w odpowiednim momencie o coś zapytać? Wstydzimy się? To wystarczy podejść po prelekcji, kiedy nie słucha nas kilkaset innych osób.

Przy czym należy uważać, by nie przegiąć w drugą stronę. Są osoby, które wierzą, że da się w 5 minut podać na tacy gotowe rozwiązanie dowolnego problemu. Nie da się. Dopasuj swoje oczekiwania do realiów sytuacji. Nawiąż relację, rozwiń ją potem mejlowo lub przy kawie podczas spotkania.

 

 

Unikaj znajomych na konferencjach

Zanim na dużym wydarzeniu branżowym uścisnę rękę wszystkim osobom, z którymi się jakoś znam, mija połowa dnia. W tym czasie mógłbym poznać kilkanaście nowych osób i dowiedzieć się, jak mogę im pomóc lub co one mogą zrobić dla mnie.

Jasne, podtrzymywanie relacji jest bardzo ważne, ale do kogoś, kogo znam, mogę się odezwać zawsze. Nowe osoby wygodnie poznaje się w odpowiednim kontekście, gdy jest do tego pretekst – na przykład konferencja branżowa.

Nie pamiętam już kto to napisał (zawodna pamięć), ale w jednej z moich ostatnich lektur wyczytałem, że na imprezie najlepiej podchodzić do ludzi, których się nie zna. Tylko oni oferują coś nowego. Wiemy, czego się spodziewać po znajomych, jest więc większe prawdopodobieństwo, że to obcy nas czymś zaskoczą.

O ile więc oczywiście dobrze jest przybić piątkę dawno nie widzianym kolegom i koleżankom, to warto zachować zdrowe proporcje między pogłębianiem istniejących relacji i budowaniem nowych.

A skoro o konferencjach mowa…

 

Przygotuj się do konferencji

Kupiłeś bilet na ważne wydarzenie? Gratulacje! Prawdziwa praca dopiero przed Tobą. Jeżeli rzeczywiście chcesz wykorzystać tę okazję, by nawiązać relacje, musisz się dobrze przygotować.

Przede wszystkim ustal, kto oprócz Ciebie będzie na miejscu.

a) Sprawdź listę firm, które potwierdziły obecność,

b) Zapoznaj się dokładnie z agendą,

c) Ściągnij oficjalną aplikację konferencji – coraz częściej takie cuda również są dostępne i zobacz, kto zapowiada, że weźmie udział,

d) Odszukaj oficjalne wydarzenie na Facebooku i zrób to samo również tutaj

Wśród tych wszystkich osób zidentyfikuj te, które chciałbyś poznać.

Teraz druga część przygotowań. Nie będziesz przecież czekać, aż przypadkiem wpadniecie na siebie na korytarzu lub w kolejce do łazienki!

Znajdź kontakt do tej osoby (pomocny może się okazać mój poradnik, jak ustalić czyjś adres e-mail) i napisz do niej wiadomość. Przedstaw się, zaproponuj spotkanie podczas wydarzenia. Poinformuj zawczasu, jak moglibyście sobie pomóc lub dlaczego zależy Ci na nawiązaniu relacji.

Wszystkie wymienione porady czy metody da się podsumować w jeden sposób: nie bądź bierny. Jeżeli jedziesz na konferencję, zabierasz się za książkę lub idziesz na jakieś spotkanie z nastawieniem wyłącznie na odbiór, marnujesz potencjał sytuacji. Możesz z niej wyciągnąć o wiele więcej. Wspominałem o tym, pisząc o błędnym podejściu do networkingu.

Rozmowa jeden na jeden – czy to na żywo, czy mejlowa – pewnie nie raz da Ci więcej niż treść samego wystąpienia lub szkolenia, gdy pozostałbyś jedynie biernym słuchaczem.

Do przeczytania,

Artur Jabłoński