Skąd brać pomysły na content? 15 sprawdzonych sposobów

Zdecydowałeś już, że stawiasz na content marketing. Świetnie! Teraz będą Ci potrzebne pomysły na content. Tylko skąd jest wziąć? Dziś pokażę Ci kilka sposobów.

W content marketingu liczy się jakość, a nie ilość. To po pierwsze. Po drugie, ważny jest konkretny plan działań. Jeżeli tworzysz treści po omacku, nie zajdziesz daleko. Nie da się codzienną nawet publikacją materiałów na chybił trafi nadrobić niedopasowania do potrzeb grupy docelowej.

 

1. Poznaj swoich odbiorców

Wielu twórców internetowych pytanych o to, jak odnieść sukces zwykło mówić „twórz takie treści, jakie samemu chciałbyś czytać czy oglądać”. Cóż, moim zdaniem to dość niefortunna rada. Potrzeba sporo szczęścia, by nasza intuicja czy zainteresowania pokrywały się idealnie z potrzebami odbiorców. 

Bazowanie wyłącznie na swoich przeczuciach i preferencjach to proszenie się o kłopoty. Wiem, jak to jest. Trzymanie się planu publikacji jest ciężkie. Są dni, kiedy po prostu nie ma się ochoty pisać na konkretny temat, choć przyjęta strategia tego by właśnie wymagała.

Jeżeli jednak ograniczysz się wyłącznie do tworzenia treści, na które właśnie masz ochotę, kanały Twojej firmy nie będą spójne i interesujące. Spontaniczność jest w cenie, ale nie może być jedynym motorem napędowym.

Zamiast improwizować, zastanów się więc, co chcieliby obejrzeć lub przeczytać Twoi odbiorcy. Jest na to kilka sposobów.

Po pierwsze, możesz ich po prostu… zapytać!

 

 2. Spytaj odbiorców, co ich interesuje

Wykorzystaj swoje media społecznościowe na research. Rzuć pytanie w tłum i czekaj, aż Twoi fani zaczną podrzucać pomysły na treści, którymi byliby zainteresowani. Powtórz proces raz na jakiś czas. Daj się zainspirować swojej publice.

Możesz też po części zautomatyzować ten proces, wykorzystując newsletter. Przykładowo każda osoba, która zapisze się na mój dostaje wiadomość, w którym przedstawiam swój blog oraz proszę nowego subskrybenta o dwie rzeczy: kilka słów o sobie oraz tematy, którymi byłby zainteresowany. W ten sposób zebrałem już wiele wartościowych pomysłów na content, a za każdy dziękuję potem indywidualnie. 

 

3. Sprawdź, o czym ludzie dyskutują

Internet jest pełen miejsc, w którym ludzie dyskutują na dowolny temat – od hodowli jedwabników po spekulacje na temat finału Gry o Tron. Klucz to umieć je znaleźć i zainspirować się poruszanymi tam wątkami. 

Sam mam kilka ulubionych miejsc tego typu, które do tego celu wykorzystuję.

Pierwsze to Quora – anglojęzyczny serwis wielotematyczny. Wyobraź sobie miejsce, które jest zbiorem grup dyskusyjnych działających na podobnej zasadzie, co grupy na Linkedin czy Goldenline. Możesz śledzić te, które wydadzą Ci się przydatne, jak również wyszukiwać po słowach kluczowych interesujące wątki. 

Użytkownicy Quory pytają o najróżniejsze kwestie, a każda z nich może być dla Ciebie źródłem inspiracji, zaś odpowiedzi innych userów – katalogiem najistotniejszych z punktu widzenia społeczności rzeczy wartych omówienia.

Quora to serwis zagraniczny, natomiast spokojnie możesz czerpać z zamieszczanych tam treści. Co by nie mówić, pewne pytania i problemy są po prostu uniwersalne. Jeżeli jednak chcesz również poszperać w źródłach polskojęzycznych, rozejrzyj się po forach internetowych i serwisach Q&A (jak na przykład zapytaj.onet.pl).

Fora internetowe jeszcze nie umarły. Może nie są już w tak dobrej kondycji jak kiedyś, wciąż jednak przyciągają użytkowników, przynajmniej sporadycznie, czyli wtedy, gdy chcą o coś spytać. To się doskonale składa- Ty również tylko wtedy potrzebujesz zajrzeć na forum.  

Nie lekceważ forów. To źródło konkretnych pytań i – w zależności od społeczności – równie konkretnych odpowiedzi. 

 

4. Czytaj komentarze

Podobno komentarze w internecie to źródło wszelkiego zła. Cóż, często rzeczywiście tak jest. Co nie zmienia faktu, że mogą też być źródłem inspiracji. Po prostu musisz szukać w odpowiednim miejscu.

Jednym z moich ulubionych miejsc, do których zaglądam podczas pracy jest Amazon. Bynajmniej nie po zakupy. Co by nie mówić, w tym serwisie znajdziesz wszystko. Wszystko jest też skomentowane. To właśnie wypowiedzi klientów są dobrym miejscem na research.

Proces wygląda w ten sposób: wyszukaj rzeczy związanych z Twoją branżą. Mogą to być po prostu produkty. Jeżeli jednak sprzedajesz na przykład dobra niematerialne (np. jesteś konsultantem ds. marketingu jak ja i handlujesz głównie wiedzą lub usługami), rozejrzyj się za literaturą branżową, kursami online, wszelkiej maści infoproduktami.

Znalazłeś? Super. Teraz pora zajrzeć do sekcji z komentarzami. Znajdź najwyżej oceniane i wczytaj się w nie dokładnie. Sprawdź, jakie są mocne i słabe strony wybranych przez Ciebie towarów. Co ludzie najczęściej opisują? Co zwraca ich szczególną uwagę? Czego im zabrakło? O co pytają? To wszystko może być dla Ciebie źródłem pomysłów na content.

 

5. Monitoring internetu

Ręczne przeszukiwanie sieci byłoby kłopotliwe. Nie masz szans dotrzeć w każde interesujące Cię miejsce, chociażby z braku czasu (kiedyś w końcu trzeba robić biznes). Co wówczas? Wykorzystaj narzędzia do monitoringu internetu – na przykład Brand24 lub Sentione.

Mechanika działania monitoringu internetu jest prosta – definiujesz słowa kluczowe, które chcesz śledzić, a platforma informuje Cię, ilekroć ktoś o nich wspomni na przykład na Facebooku, Twitterze, forach czy nawet w komentarzach na portalach horyzontalnych. 

Monitoring internetu możesz wykorzystać na wiele sposobów – chociażby, żeby dowiedzieć się, co mówi się o Twojej marce – natomiast w kontekście dzisiejszego tematu warto za jego pomocą ustalić, jakie problemy i pytania mają potencjalni klienci. 

Załóżmy, że sprzedajesz mieszanki yerba mate. Możesz ustawić śledzenie tej frazy i dzięki temu regularnie sprawdzać, co i gdzie publikuje się w jej kontekście. O co ludzie pytają? Jak często pewne kwestie się powtarzają? Danych będziesz mieć aż nadto, a wraz z nimi – nowe pomysły na content!

 

6. Grupy dyskusyjne na portalach społecznościowych

Facebook. Twitter. Linkedin. Nawet leciwy Goldeline. Każdy z tych portal ma własne wewnętrzne grupy dyskusyjne poświęcone najróżniejszym tematom – od wędkarstwa po Pokemon GO (sprawdzałem!).

Znajdź takie, które są związane z Twoją branżą i sprawdź, jakie pytania pojawiają się najczęściej. To dla Ciebie gotowe tematy, a udzielane przez społeczność odpowiedzi to punkt wyjścia do planu tekstu.

 

7. Portale, blogi i publikacje branżowe

Praktycznie każda branża ma swoje portale, blogi i magazyny. Przyjrzyj się dokładnie spisom treści każdego z nich. Wynotuj powtarzające się kwestie. Rozwiń je u siebie. Zobacz, o czym pisali inni. Z portalami będzie szczególnie łatwo – liczba polubień czy udostępnień da Ci jasny sygnał, który z tekstów jest warty uwagi.

Nie zapomnij zajrzeć do komentarzy, zarówno na stronach www, jak i w mediach społecznościowych blogera/portalu/tytułu prasowego. Czytelnicy często dają tam wyraz swojemu niezadowoleniu lub wskazują wątki, które chcieliby, aby zostały rozwinięte. Tego typu feedback jest dla Ciebie bezcenną wskazówką!

 

8. Analiza słów kluczowych

Dowiedz się, jakich słów kluczowych szukają Twoi potencjalni klienci. To dla Ciebie idealny punkt wyjścia do tworzenia planu tworzenia treści. Narzędzi, które w tym pomogą jest kilka: planer słów kluczowych od Google, Keyword.io, Ubersuggest. Ich listę znajdziesz w innym moim wpisie: jak dobrać słowa kluczowe.

 

9. Generatory pomysłów na treści

Istnieją specjalne serwisy, w których wystarczy wprowadzić słowa kluczowe, a automat podpowie Ci kilkadziesiąt pomysłów na content. Potraktuj je ze zdrowym dystansem, niemniej na pewno wyłuskasz parę perełek, które przynajmniej będą inspiracją do czegoś zupełnie innego.

Trzy przykładowe serwisy, z których możesz skorzystać:

Blog Topic Generator od Hubspota

Content Idea Generator

Answer The Public

 

10. Slideshare

Slideshare to jedno z moich ulubionych miejsc w sieci. Jeżeli nie znasz tego portalu, koniecznie na niego zajrzyj. Znajdziesz tam inspirujące i wysoce merytoryczne prezentacje z rozmaitych branż. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że przy okazji znajdziesz kilka pomysłów, które warto by rozwinąć w Twoich własnych kanałach.

 

11. Agendy konferencji

Na konferencjach rozmawia się o ważnych dla branży tematach. Wiele branżowych serwisów zbiera informacje o tego typu wydarzeniach. Istnieją też strony wyspecjalizowane tylko w tym, wyszukiwarki takie jak Evenea (dla polskiego rynku) czy Eventbrite (szerzej). Poszukaj minionych i przyszłych konferencji na tematy, o których chciałbyś pisać i zobacz, co jest na topie. Może przy okazji odkryjesz kilku influencerów, a dzięki nim – jeszcze więcej idei.

 

12. Agregatory treści

Wtyczki do przeglądarek (w marketingu np. Zest.is). Aplikacje takie jak Flipboard. Źródła, które na podstawie twoich preferencji tematycznych kilka razy dziennie podrzucą porcję ciekawych artykułów czy filmów są na wyciągnięcie ręki. Zrób z nich użytek!

 

13. Sugestie Google

Use the Google, Luke! Wyszukiwarka nigdy nie czeka, aż skończysz zadawać pytanie. Z miejsca podpowiada tematy, o które mogło Ci chodzić. Tak w pasku zapytania, jak i na dole strony.

Poeksperymentuj. Wpisuj w różnych kombinacjach interesujące Cię słowa kluczowe i sprawdź, jakie pomysły podsunie Ci sam Google.

 

14. Buzzsumo

Buzzsumo to jedno z narzędzi do badania grupy docelowej, o którym już kiedyś pisałem. Jego mechanika działania jest bardzo prosta. Wpisujesz słowo kluczowe. Wybierasz typ treści, które Cię interesuje, np. wideo lub infografiki. Wskazujesz region (np. Polskę lub dowolny inny kraj) i przedział czasowy. Na podstawie tak przygotowanego zapytania Buzzsumo wyrzuca listę najpopularniejszych treści na dany temat.

 

15. Wykorzystaj ponownie stare treści

Sięgnięcie po swój stary pomysł to też pomysł. Możesz do tego podejść na dwa sposoby: przypomnieć czytelnikom coś, co już kiedyś stworzyłeś lub zmienić format (na przykład przerobić prezentację na wideo). Takie podejście do tworzenia contentu nazywa się recyklingiem treści.

 

Ode mnie to wszystko. Masz własne sposoby? Podziel się nimi!

Do przeczytania,

Artur Jabłoński

 

Przeczytaj także inne wpisy z kategorii Content Marketing: