Co ma wspólnego ciało pływaka ze skutecznością reklam?

Mama zawsze zachęcała mnie do pływania. Zwłaszcza, kiedy w telewizji transmitowali jakieś mistrzostwa. Wskazywała wówczas palcem na zawodników i mówiła: „widzisz, jacy są wysportowani? To dlatego, że pływają”.

Mama miała dobre intencje, ale nie zdawała sobie sprawy (nie tylko ona), że rzeczywistość wygląda inaczej. Owszem, pływacy dużo trenują i jest to nie bez znaczenia dla ich wyglądu. Jednak sam fakt, że zostali profesjonalnymi pływakami był zależny od tego, że natura obdarzyła ich ciała odpowiednimi predyspozycjami, a nie do końca od liczby godzin spędzonych w basenie. Mają dłuższe ramiona, szersze barki. Te cechy pozwalają im odnieść sukces.

Tymczasem wierzymy – chcemy wierzyć – że było na odwrót. Stąd nazwa „iluzja ciała pływaka”, która odnosi się do sytuacji, w których mylimy rezultaty z kryteriami doboru. Bez tej iluzji nie wierzylibyśmy reklamom.

Gdybyśmy wierzyli, że do pewnych rzeczy jesteśmy predestynowani, a do innych nie, to czy próbowalibyśmy udowodnić, że jest inaczej? Skupilibyśmy się na tym, w czym mamy szansę być dobrzy. Tymczasem reklamy każą nam wierzyć, że wszystko jest możliwe, jeśli tylko odpowiednio się postaramy i wspomożemy się odpowiednimi specyfikami.

Wystarczy spojrzeć na reklamy kosmetyków. Zgodnie z przekazem, mają one uczynić kobietę zjawiskową, pomóc pozbyć się zmarszczek czy powstrzymać ich powstawanie. Kto reklamuje te produkty? Młode piękności, które bruzd na swojej twarzy długo nie zobaczą (a jakby co, od czego jest botoks?). Mimo to, łapiemy się na iluzję – jeżeli użyjemy tych wszystkich kremów, maści, itd., będziemy równie ładne.

Inny przykład: mówi się, że Harvard jest świetną szkołą, ponieważ jego absolwenci odnoszą spektakularne sukcesy. Tymczasem ich osiągnięcia nie muszą mieć nic wspólnego z Harvardem! Może po prostu z jakichś powodów przyciąga najlepsze talenty? Wykłady  mogły być przeciętne, ale ponieważ ich słuchacze są jacy są, tak czy owak osiągnęli wiele.

Przykłady można by mnożyć. Ważne, byś chronił się jak możesz przed tak wąskim spojrzeniem. Może podasz inne przykłady, w których ta iluzja działa?

Do przeczytania,

Artur Jabłoński