O marketingu na Youtube – mój własny kanał!

Długo się do tego przymierzałem. Wiele razy rezygnowałem z tego pomysłu. W końcu jednak zdecydowałem się na ten krok. Mój własny kanał na Youtube. O marketingu oczywiście, choć nie tylko!

Chyba nie ma blogera, któremu nie przemknęłaby przez głowę myśl: „A może założyć kanał na Youtube?”. Miałem to samo od wielu miesięcy. Bo przecież „wideo to przyszłość”, „wszyscy muszą tam wejść albo znikną”, itd.

Nie miałem jednak pomysłu na format i byłoby to na siłę. Porzuciłem sprawę. Nie byłem też pewien, czy moi czytelnicy (to o Tobie!) chcą tego typu treści w formie wideo. Co by nie mówić, długo szukałem jakiegokolwiek programu o marketingu na Youtube, który cieszyłby się chociażby jako taką popularnością. I nic. Nawet zagraniczne tuzy z setkami tysięcy czytelników nie zawojowały świata wideo. 

Nie napawa mnie to optymizmem, niemniej kilka miesięcy temu chęć nagrywania wróciła do mnie ze zdwojoną siłą. Już nie z wyrachowania czy kalkulacji, ale po prostu z chęci sprawdzenia, jak to jest. Czy dam radę ogarnąć technicznie i merytorycznie tego typu projekt. Wierzę, że jest miejsce na treści o marketingu na Youtube, ważne tylko jest to, jak będą podane, o czym za chwilę. 

Jest ciężko! Od kiedy jestem po drugiej stronie kamery (a przygotowuję się do odpalenia od jakiegoś czasu), zacząłem doceniać poziom skomplikowania nawet najprostszych youtube’owych formatów czy techniczne detale. Niemniej zwyczajnie po ludzku cieszy mnie to odkrywanie meandrów zupełnie nowej dziedziny. Od ustawiania światła po montaż – zdecydowanie praca nad filmem mocno odbiega od pisania (odkrywcze, wiem). 

 

O czym będzie mój kanał?

Mam też wreszcie pomysł, który, jak sądzę, ma potencjał się przyjąć. Blog jest miejscem, w którym staram się tworzyć merytoryczne, wyczerpujące treści. Pisać teksty, które zawierają wiedzę, jaką możesz wdrożyć od razu po lekturze. 

Z kolei Youtube ma być dla mnie miejscem, gdzie będę wyjaśniał, jak działają pewne marketingowe mechanizmy z myślą o szerszej publice. Zauważyłem, że na blogu wielu czytelników czeka na treści z zakresu psychologii marketingu i reklamy, jej historii, ale niekoniecznie przystają one do poradnikowego charakteru bloga.

Dlatego każdy, kto chce wiedzieć, jak działa marketing, reklama i jakie psychologiczne triki stosują firmy znajdzie coś dla siebie na moim kanale. Ma to być kanał o marketingu bez nowomowy i branżowego słownictwa: zrozumiale, po ludzku i dla ludzi właśnie. „Marketing dla każdego”, jak określił to Matt Olech. 

 

Pierwszy odcinek

Taki jest, mam nadzieję, pierwszy odcinek, w którym tłumaczę, czym jest Efekt Przynęty, czyli dlaczego na przykład kawa w sieciowych kawiarniach jest dostępna w trzech rozmiarach. Możesz go obejrzeć tutaj:

 

Nie wszystko jeszcze wygląda idealnie, zdaję sobie z tego sprawę, natomiast nie chciałem już czekać. Done is better than perfect. Na perfekcję techniczną przyjdzie czas.

Bardzo jestem ciekaw Twojej opinii o pomyśle na kanał, jak i pierwszym odcinku. Podziel się nią koniecznie. Masz teraz aż dwa miejsca, gdzie możesz to zrobić.

To co, dasz suba? :)

Artur Jabłoński