Test Sinatry, czyli dowód kompetencji

Frank Sinatra jest jednym z moich ulubionych artystów wszech czasów. Na pewno znasz jego piosenkę „New York, New York”. Frank wyśpiewuje tam jedno bardzo interesujące zdanie: „If I can make it there, I’ll make it anywhere” („Jeśli uda mi się tu, uda mi się wszędzie”).

Według Sinatry Nowy Jork jest miejscem, w którym najtrudniej odnieść sukces. Jeśli odniesie go w najsłynniejszym mieście świata, to znaczy, że w każdym innym pójdzie mu równie dobrze. Tylko co to ma wspólnego z marketingiem?

Zboczenie zawodowe sprawia, że często z uwagą czytam teksty „o nas” na firmowych stronach www (prawdopodobnie jako jeden z nielicznych, ale mniejsza o to). Przysłuchuję się również z uwagą wystąpieniom osób, które próbują sprzedać swoje usługi. Oba typy prezentacji własnej działalności cierpią na ten sam błąd: pełno w nich nic niewnoszącej magmy słownej.

Jeżeli musisz podkreślać, że jesteś profesjonalną firmą, to jakoś ciężko mi uwierzyć, że tak naprawdę jest. Twój profesjonalizm to podstawa do rozmów między nami, a nie cudowny wyróżnik. Ilekroć widzę, że firma określa się mianem profesjonalnej, odnoszę wrażenie, że nie ma nic innego do powiedzenia na swój temat.

Dobrze, wobec tego jak pokazać swój profesjonalizm, nie mówiąc o nim? Bądź jak Sinatra – znajdź swój Nowy Jork, uniwersalny punkt odniesienia. Pokaż klientowi/odbiorcy, że jeżeli poradziłeś sobie z zadaniem dużej rangi, poradzisz sobie również z jego zleceniem. Pokaż sobie, że zdałeś już test kompetencji, pracując z innymi klientami.

Przykładowo: agencja pośrednictwa pracy dla opiekunek osób starszych nie musi mówić, że są one profesjonalne, najlepsze, najszybsze – te słowa nic nie znaczą. Mówiąc bardziej precyzyjnie: dla każdego mogą znaczyć coś innego. Za to z faktami się nie polemizuje.  Zamiast tego lepiej powiedzieć: „Nasze opiekunki zajmowały się rodziną kanclerz Niemiec”.

Agencja reklamowa może mówić, że pracowała nad kampanią dla prezydenta miasta.  Zespół muzyczny może się chwalić, że występował jako support przed Lady Pank. Rozumiesz tę zasadę?

A co Ty byś powiedział swojemu klientowi, gdyby przyszło Ci zdawać Test Sinatry? Jakim osiągnięciem mógłbyś się wtedy wykazać? Przygotuj sobie taką odpowiedź zawczasu. Na pewno się przyda.

Do przeczytania,

Artur Jabłoński